Oto Biblia Gutenberga – zabytek literatury na wyciągnięcie ręki

Czy zachwycają Was pięknie wydane książki? Jeśli wybierzemy się dziś do księgarni, często kuszeni jesteśmy nie tylko tytułami, ale również oprawą graficzną książek, barwionymi brzegami czy ciekawą obwolutą. To wszystko nie byłoby jednak możliwe gdyby nie on – Johannes Gutenberg, uznawany za twórcę maszyny drukarskiej. Mało kto wie, że w Polsce na własne oczy zobaczyć można bezcenne dzieło wprost z jego drukarni.

Książki są jak wino, czyli o wynalazku Johannesa Gutenberga

Średniowiecze stanowiło najdłuższą epokę w historii. Symbolicznie początek wieków średnich przypada na upadek Cesarstwa Zachodniorzymskiego, a koniec… No właśnie, trudno jest określić, kiedy dokładnie zakończyła się ta epoka kulturowa. Filolodzy często wskazują jednak na konkretne wydarzenie z historii książki. Chodzi o wynalezienie prasy drukarskiej z nowoczesnymi matrycami wyposażonymi w ruchome czcionki. To zdarzenie przypisuje się właśnie Johannesowi Gutenbergowi (choć, oczywiście, także i przed nim pojawiły się próby stworzenia „średniowiecznej drukarki”).

Gutenberg swoją prasę drukarską stworzył w sposób zaskakująco prosty, mianowicie wykorzystał mechanizmy, które istniały już wcześniej m.in. do tworzenia wina. Maszyna drukarska Gutenberga oparta była na prasie służącej do wyciskania soków z owoców. Różnicą była matryca, na której układano czcionki, z których składało się litery, słowa, zdania i – ostatecznie – całe szpalty tekstu.

Dlaczego to wydarzenie jest tak ważne? Między innymi dlatego, że dzięki wynalezieniu maszyny drukującej więcej osób miało szansę na kontakt z literaturą. Skoro zaś książek było więcej – zaczęła spadać ich cena. Rozpowszechnienie druku za sprawą wynalazku Gutenberga stało się, w dużym uproszczeniu, podwaliną dla kolejnej epoki.

Współcześnie rzadko kiedy myślimy o literaturze w ten sposób, a refleksja nad historią książki przychodzi w momencie, gdy spotykamy się ze starodrukami. Najczęściej skrywane są one w archiwach i bibliotekach, rzadko prezentowane przed publiką ze względu na ich bezcenny charakter. Tymczasem w Polsce, w miejscu dość niepozornym, zobaczyć liczący sześćset lat „cud typografii”.

Niezwykła „Biblia Gutenberga” – co to takiego?

Jednym z najważniejszych tytułów, które wyszły z drukarni Gutenberga, była składająca się z dwóch tomów Biblia. Zachodni drukarz postawił sobie niełatwe zadanie, albowiem jako pierwszy chciał wydać drukiem całe Pismo Święte. I udało się: w latach 1452-1455 Gutenberg wydrukował około 170 egzemplarzy, a publikacja otrzymała przydomek „Biblii 42-wierszowej”. Jest to związane z układem druku, gdyż tekst opracowany został w dwóch kolumnach, każda z nich liczyła po 42 wersy. Biblię starano się opracować na bazie kopii Wulgaty sporządzonej przez skrybów. Częściowo stylizowano ją na rękopis, m.in. za sprawą odręcznie zdobionych inicjałów. Do druku zastosowano gotyk, przy tym zachowując czytelność całej księgi.

„Biblia Gutenberga” jest dziś prawdziwym rarytasem – szacuje się, że cena za pełen, dwutomowy egzemplarz wynosić może nawet 2 miliony złotych (według A. Dobosz z „Ciekawostek historycznych”). Nic dziwnego, bo to średniowieczne dzieło nie przetrwało w wielu kopiach. Do dziś pozostało mniej niż 50 egzemplarzy Biblii, z czego tylko 17 z nich wciąż jest w kompletnej postaci. Jeden z nich znajduje się w Polsce. Gdzie dokładnie go znaleźć?

Gdzie zobaczyć „Biblię Gutenberga” w Polsce?

Obecnie „Biblia Gutenberga” znajduje się w Muzeum Diecezjalnym w Pelplinie, ok. pół godziny od Malborka. Historia księgi w Polsce jest jednak burzliwa, o czym można przeczytać na stronie Muzeum oraz na tablicach i interaktywnych ekranach podczas samej wizyty.

Biblia wędrowała: początkowo z rąk mogunckiego drukarza do Prus za sprawą biskupa chełmińskiego, gdzie miała trafić w 1502 roku do klasztoru Franciszkanów-Reformatów w Lubawie. Do Pelplina przybyła dopiero w XIX wieku, po zamknięciu wspomnianego zgromadzenia. Do biblioteki diecezjalnej w Pelplinie należała od 1833 roku. Na początku XX wieku, tuż przed wybuchem II wojny światowej, bezcenny egzemplarz zdecydowano się ewakuować do Paryża, a następnie do Londynu i Kanady. Do Pelplina księga powróciła dopiero pod koniec lat 50.

Podczas mojej ostatniej wizyty w Muzeum Biblia, a nie jej kopia, prezentowana była w obu tomach dla zwiedzających. Trzeba przyznać, że księga prezentowała się naprawdę imponująco, a na doświadczenie zwiedzania wpływały także pozostałe elementy wystawy: ekrany interaktywne, szafa pancerna, w której przechowywano Biblię, torba ratunkowa.

Poza Biblią Gutenberga w pelplińskim muzeum zobaczyć można także wiele dzieł sztuki sakralnej okresu średniowiecza. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to tematyka bliska każdemu, jednak warto odwiedzić to miejsce choćby ze względu na część wystawy poświęconej Biblii, będącej świadectwem rozwoju druku i sposobu postrzegania książki (jako towaru i dzieła sztuki). Muzeum w Pelplinie niech stanie się dla Was obowiązkowym przystankiem, na którym zatrzymacie się w drodze z Malborka czy Gdańska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Cześć,

nazywam się Patryk Obarski i od niemal dekady zajmuję się książkami. Tworzyłem bloga, byłem dziennikarzem literackim, obecnie uczę, redaguję książki (najczęściej kulinarne) i prowadzę warsztaty o literaturze. Krytycznoliteracki.pl to mój nowy projekt, w którym chcę dzielić się swoją pasją do literatury.

Wyszukaj